Bee or not to bee? Oto jest pytanie (parafrazując klasyka).
Bez pszczół nie będzie nas – ludzkości, nie będzie jedzenia.
Analizując nasze życie, miód od zawsze był w naszej kuchni. Delikatnie, dyskretnie, nienachalnie, lecz stanowczo i z dobrym smakiem towarzyszył nam w różnych odmianach, zgodnie z przemijaniem pór roku. Najpierw wyczekiwany rzepakowy, potem akacjowy, lipowy, faceliowy, aż wreszcie gryczany, spadziowy i wrzosowy. Dodawał i ciągle nadaje smak naszym wypiekom, deserom, lodom, daniom obiadowym. Zapewnia nam niezmierzone ilości dobrych pokładów odporności na codzienność – wpływa na nasze zdrowie i dobry nastrój. Prawdziwa bomba witaminowa to miód z pyłkiem – dodaje nam mocy w codzienności, dba o spokojny sen.
Prowadzimy Gospodarstwo Pasieczne „Bazyliowe Ule”, którego korzenie sięgają pradziadka naszych dzieci – pszczelarza Józefa Kępę. Ludzie często podświadomie powracają do korzeni. Tym samym świadomie kontynuują prarodzinne tradycje, które mają swoje źródło we wcześniejszych pokoleniach.
Tak było z nami… Trochę nieświadomie, nasze drogi krzyżowały się z pszczelarstwem. Z miłości do natury, szacunku do Stwórcy, otwartości na ludzi i wdzięczności za zakochanie…
Cieszymy się, że możemy również z Tobą dzielić naszą pasję, radość i smak.
Darz miód!